Piłka seniorska wraca nad Trzesiecko. I to podwójnie
Kończący się sezon piłkarski był pierwszym od dekad, w którym w Szczecinku nie było seniorskiej piłki nożnej. Sport nie znosi jednak próżni i wszystko wskazuje na to, że od września nastąpi reaktywacja futbolu seniorów – i to od razu podwójna.
Po zeszłorocznej likwidacji Miejskiego Klubu Piłkarskiego Szczecinek, który powstał w 2015 roku po fuzji Darzboru i Wielimia, w mieście nie było żadnej drużyny seniorskiej. Lukę po MKP, grającym na poziomie IV ligi, starała się w ostatnich latach wypełnić futsalowa ekipa Wielimia, walcząca w III lidze, ale te rozgrywki trwają zaledwie kilka tygodni. Pokazały jednak, jak wielki jest głód piłki nożnej „na trawie”.
AP SZCZECINEK SZYKOWAŁA SIĘ OD KILKU MIESIĘCY
Nie jest tajemnicą, że od kilku miesięcy do utworzenia własnej drużyny seniorów przymierzała się Akademia Piłkarska Szczecinek (na zdjęciu gra kontrolna w zimie tego roku). Klub, utworzony w 2009 roku, zajmował się do tej pory wyłącznie szkoleniem dzieci i młodzieży do poziomu juniora starszego. Współpracował z MKP – pod szyldem tego klubu w ostatnich latach w rozgrywkach uczestniczyli juniorzy młodsi i starsi szkoleni w AP. Po rozwiązaniu MKP wrócili oni do Akademii.
– Dziś mogę powiedzieć, że od sezonu 2026/27 zgłosimy zespół AP do rozgrywek seniorów – mówi Michał Ponichtera, trener i koordynator Akademii. – Myśleliśmy, że może uda się wystartować od poziomu A klasy, mieliśmy ku temu argumenty, ale władze związku piłkarskiego stwierdziły, że nie mogą zrobić wyjątku. Zaczniemy więc od B klasy.
Trzon zespołu mają tworzyć juniorzy starsi AP, także ci, którzy w ostatnim czasie przenieśli się do innych klubów. – Plus doświadczeni piłkarze związani w różny sposób z Akademią, na przykład pracujący u nas jako trenerzy – dodaje Ponichtera, podkreślając, że drużyna ma opierać się właśnie na nich i być mocno związana z AP, Szczecinkiem oraz jego mieszkańcami. Bez transferów z zewnątrz – nie tylko z powodów finansowych.
– Powód reaktywacji piłki seniorów jest oczywisty: gra w seniorach to zwieńczenie procesu szkoleniowego, który prowadzimy dla zawodników już od najmłodszych lat – dodaje trener. – Bez zespołu seniorów kuleje motywacja młodszych. Kończą granie, w najlepszym razie odchodzą do innych klubów i wychodzi na to, że szkolimy dla innych. Co samo w sobie nie jest złe – wiele drużyn w okolicy opiera się na naszych wychowankach – ale chcemy, aby grali pod naszym szyldem i dla naszych kibiców. Ma to też aspekt finansowy, bo liczymy, że dzięki ich transferom AP będzie mogła pozyskiwać środki na dalszy rozwój. Nie ukrywam, że start w lidze będzie wymagał zmian organizacyjnych, także w zarządzie klubu, bo choć to tylko B klasa, wyzwania są już zupełnie inne.
WIELIM TEŻ ZGŁASZA AKCES
Okazuje się, że w rozgrywkach startujących pod koniec sierpnia Akademia Piłkarska będzie miała lokalnego rywala. Swoją drużynę seniorów chce bowiem utworzyć także Wielim Szczecinek. O futsalowym zespole, skrzykiwanym doraźnie na sezon zimowy, już wspomnieliśmy. Klub niespełna dwa lata temu reaktywował też szkółkę piłkarską i również szkoli dzieci oraz młodzież. Teraz działacze zdecydowali się na kolejny krok.
– Szczecinek zasługuje na piłkę nożną na trawie – mówi Mateusz Kwiecień, prezes Wielimia Szczecinek, klubu utworzonego w 1947 roku. – Pod nieobecność MKP czuliśmy się zobowiązani, żeby Wielim wrócił.
I w tym wypadku mówimy o starcie od poziomu B klasy. Klub nie doczekał się jeszcze juniorów, którzy mogliby z marszu zagrać w seniorach, ale piłkarzy ma nie zabraknąć. – O zawodnikach nie chcę na razie mówić – dodaje Mateusz Kwiecień. – Mogę powiedzieć, że to osoby związane z klubem, prezentujące dobry poziom. Celem utworzenia zespołu seniorów będzie oczywiście zapewnienie ciągłości gry dzieciom ze szkółki. Grać będziemy wyłącznie zawodnikami z naszego regionu. Jest wielu piłkarzy, którzy sami na to naciskali, chcąc grać w Szczecinku. Jesteśmy więc spokojni o kadrę – zarówno piłkarską, jak i organizacyjną.
CELE? OCZYWISTE
Ambicje obu klubów wykraczają oczywiście poza grę na najniższym poziomie rozgrywkowym, choć trenerzy ostrożnie wypowiadają się o celach sportowych. – To jest piłka nożna, a liga na tym poziomie jest specyficzna. Nie ukrywam, że nie każdy może chcieć grać w B klasie – mówi Michał Ponichtera. – Nasz zespół będzie występował w takiej lidze, do jakiej upoważniać go będzie poziom sportowy. Jeżeli będzie to A klasa, zagramy w A klasie, jeżeli okręgówka – to w okręgówce.
Jesienią oba szczecineckie zespoły zagrają zapewne w grupie 7 B klasy okręgu koszalińskiego. Obecnie występuje tam tylko osiem zespołów. Bezpośredni awans do A klasy uzyskuje jedna drużyna, druga zaś występuje w barażach.

